Fragment wywiadu z Patrykiem Le Nartem,
założycielem Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Sommelierów,
z okazji 15-lecia MSBiS.

W tym roku MSBiS obchodzi 15-lecie powstania, jak z perspektywy minych lat ocenia Pan system edukacji barmanów w naszym kraju?

Jeśli chodzi o sieć szkół MSBiS, nadal staramy się przekazywać wiedzę użyteczną, tą której nie znajdziemy nigdzie w Internecie. Większość tak zwanych szkół barmańskich tak naprawdę szkołami nie jest i mienienie się nimi nie jest fair. Realizują swój program w oparciu o informację uzyskane z internetu lub z podrzędnych książek, prowadząc zajęcia w coraz to nowych miejscach. Dla mnie jest to oszustwo i wykorzystywanie niewiedzy ludzi, którzy kupują wiedzę ogólnie dostępną. Nasze wykłady prowadzone są w oparciu o doświadczenia własne wykładowców, a jak wiadomo ich nazwiska znaczą bardzo wiele w polskim świecie barmańskim. Każdy może to sprawdzić, zachęcam.

Proszę mi powiedzieć czy w barmaństwie, podobnie jak w innych zawodach, najważniejsza jest praktyka?

Oczywiście że tak, to dlatego dwutygodniowe szkolenia prowadzimy w małych grupach, tak żeby każdy z uczestników mógł od pierwszej chwili stanąć za swoim własnym stanowiskiem, robić po kilkaset koktajli dziennie, nie podpierać ściany patrząc jak każdy po kolei robi po drinku na jedynym dostępnym barze. To tak jak z jazdą na rowerze, nie nauczymy się szybkości i sprawności z książki lub opowiadań innych, trzeba się kilka razy wywrócić. Dodatkowo nielimitowany czas ćwiczeń pozwala nauczyć się nie tylko jeździć, ale jeździć wyczynowo. A kto straci pewność siebie, może w każdej chwili do nas wrócić i stanąć za swoim ulubionym stanowiskiem. W żadnym innym miejscu nie ma takiej możliwości.

Użył Pan sformułowania „tak zwane szkoły barmańskie”, proszę wyjaśnić to pojęcie.

Nie wiem jak dla Pani, ale dla mnie szkoła to miejsce z którym się utożsamiamy, miejsce namacalne, do którego możemy w każdej chwili wrócić, zasięgnąć fachowej porady, poćwiczyć w wolnej chwili lub wziąć udział w zajęciach fakultatywnych. Szkoła to specjalistyczne sale treningowe, wykwalifikowana kadra, a nie podnajęty na dwa weekendy barek z prowadzącymi o których nikt nie słyszał. Nie wystarczy posiadanie wiedzy (większej lub mniejszej…), trzeba umieć ją przekazać, a to wymaga wielu lat pracy i doświadczenia. Czy zajęcia nazwiemy kursem czy szkoleniem nie jest ważne, liczy się efekt czyli dobrze przygotowany do pracy barmana z respektowanym i rozpoznawanym certyfikatem.

Co to oznacza respektowany i rozpoznawany certyfikat?

W naszym kraju zwraca się dużą uwagę na tak zwany „papier” i bardzo słusznie, gdyż jest to potwierdzenie określonych umiejętności czy zdanych egzaminów. To jak z dyplomem uczelni, niektóre otwierają drzwi do dobrze płatnej pracy, a niektóre tylko wywołują uśmiech zażenowania na twarzy zatrudniającego. Podobnie jest w przypadku szkoleń barmańskich, za certyfikatem naszej szkoły stoi dziesięć lat doświadczeń w prowadzeniu szkoleń, utytułowana kadra, unikalny materiał, jedyne w swoim rodzaju siedziby wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt. Nasz certyfikat jest najbardziej rozpoznawalnym nie tylko w Polsce ale i po za jej granicami. Nie znam nikogo kto by powiedział że nie chce certyfikatu MSBiS, to najbardziej pożądany „papier” na rynku.

Czy łatwo jest uzyskać certyfikat Pana szkoły?

Wydaje mi się że tak. Oczywiście materiału jest dużo, w końcu oferujemy kilkadziesiąt godzin praktyk, ćwiczeń i degustacji, ale jeżeli ktoś podejdzie do szkolenia poważnie nie ma zazwyczaj problemu ze zdaniem egzaminu. Pamiętajmy że wysokość naszych zarobków zależy od wysiłku jaki włożymy w naukę i ćwiczenia. W życiu tylko bezużyteczne rzeczy przychodzą łatwo i szybko, choćby w cztery dni.

Wasza Szkoła nie jest najtańszą na rynku, mam na myśli koszt dwutygodniowego szkolenia.

Może nie każdy to przeliczył, ale koszt naszego szkolenie w przeliczeniu na godzinę jest najniższy na rynku. Oczywiście chcielibyśmy jeszcze bardziej obniżyć cenę, ale niestety nie jest to możliwe. Aby nie zawieść wypracowanego przez lata zaufania i być nadal liderem potrzebujemy rozwijać nasze siedziby (ta w Warszawie ma prawie 1000 m2), inwestować w nowe sale i nowoczesny sprzęt. Zatrudniamy wiele osób, które ciężko pracują i pragną być za swą pracę wynagrodzone. Ponadto 23% ceny każdego szkolenia czy kursu to oczywiście podatek VAT, który nie trafia do portfela MSBiS, więc faktyczna cena jest o tyle niższa. Dzięki funduszom, które uzyskujemy możemy kształcić najlepszych barmanów na rynku. Nasze szkolenie może jest dwukrotnie droższe od najtańszych w Polsce, ale też nasi absolwenci zarabiają dwukrotnie większe pieniądze. Należy sobie zadać pytanie czy zaoszczędzone 600 PLN przy wyborze najtańszej oferty na rynku nie spowoduje, iż w przyszłości zamiast 4-5 tysięcy zarabiać będziemy tylko 2. Jest taka stara barmańska maksyma mówiąca ze: „Dobry barman pracuje tam gdzie chce, zły tam gdzie musi”

Jak reagujecie na zmieniające się potrzeby rynku, przecież tak wiele zmienia się w sztuce barmańskiej?

Bacznie obserwujemy rynek, jesteśmy wyczuleni na sugestie naszych absolwentów. Kiedyś zarzucono nam, iż podczas ćwiczeń wykorzystujemy imitacje alkoholi, zbyt mało czasu poświęcając na użycie tych prawdziwych. Obecnie codziennie, w trakcie każdych zajęć, wszystkie koktajle przygotowujemy również na alkoholu, degustując, oceniając i modyfikując. Pamiętajmy, że dodatkowe wykorzystywanie imitacji do ćwiczeń indywidualnych nie ogranicza się do czasu trwania zajęć. Dziennie robimy do kilkuset koktajli, a praktyka czyni mistrza. Dodatkowo wprowadziliśmy na stałe do programu zajęcia z miksologii molekularnej, wykorzystujemy najnowsze narzędzia pracy takie jak Smoking gun® czy Perlini®. Jako jedyni zapraszamy do naszych szkół wyjątkowe osoby, ekspertów ze świata alkoholi i barmaństwa. Sylwetki gości, którzy nas odwiedzają obejrzeć można na naszej stronie w zakładce ‘Hall of Fame’. Cały czas rozwijamy się aby nasi absolwenci nadal świętowali tryumfy na arenie międzynarodowej.

Jakie są osiągnięcia MSBiS?

Nie ma baru, w którym nie pracował Absolwent naszej Szkoły, ale tak poważnie to największymi naszymi osiągnięciami są sukcesy naszych Absolwentów, np. Leszek Karaszewski, który już pół roku od zakończenia Szkolenia Barmańskiego został Mistrzem Świata na 9-tym Międzynarodowym Finlandia Vodka Cup, Tomek Małek 5-krotny Mistrz Świata flair, który wraz z Markiem Posłusznym tworzy znaną z programu „Mam Talent” grupę Flair Factory, Maciej Szymański Mistrz Rekordu Guinessa, a także wielu innych, którzy obecnie (kilka lat po Szkoleniu) piastują stanowiska managerskie w najlepszych klubach i barach lub z powodzeniem próbują sił w prowadzeniu własnych lokali.

Podsumowując, w jaki sposób wybrać najlepsze szkolenie?

Nie kupować kota w worku, nie dać się zwieść pięknym stronom internetowym bo tam można napisać wszystko. Przed podjęciem decyzji należy obowiązkowo odwiedzić placówkę szkoleniową, sprawdzić jej potencjał i uprawnienia. Dowiedzieć się kto prowadzi zajęcia. Poczytać niezależne fora. Pamiętajmy ze nasz potencjalny pracodawca ma świadomość, które certyfikaty są wartościowe, a które tylko zwykłym świstkiem papieru. Nie traćmy pieniędzy i czasu na naukę rzeczy oczywistych, które można znaleźć w internecie lub w dowolnej książce, postawmy za to na okres wytężonej pracy i owocnych indywidualnych treningów.

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę jeszcze wielu sukcesów.
P.S